Już przysypiam, ale dawno nie wrzuciłam nic nowego więc jeszcze przebłagam Dziadka Piaskowego i coś Wam przedstawię :)
Gdzieś kiedyś zobaczyłam karafkę w podobnym stylu z motywem owoców i tak mi się spodobała, że gdy zdrapałam już z tej naklejkę z ceną, która uparła się aby zostawić olbrzymi ślad od kleju pędzle poszły w ruch. Na początku zła byłam bo strasznie krzywo mi to wszytko wychodziło, ale z efektu końcowego jestem nawet zadowolona (co mi się rzadko zdarza)
Oczywiście przed tym "sukcesem" popełniłam taką oto buteleczkę (już raz ją myłam z brązowej farby bo uparła się, że do szkła nie będzie przylegała i koniec) oczywiście zamiast zamalować łapki aniołka z rozpędu nakleiłam na niego różę i w efekcie mamy przezroczyste liście XD
Na dzisiaj to wszystko.
Jutro krótka relacja z X Święta Chleba na którym zarobiłam niebotyczną sumę 5 zł sprzedając kolczyki wykonane przez siostrę :)
Spokojnej nocy Kochani