Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 stycznia 2013

Lustro i świeczniki lecą na licytację

Ten rok jeszcze dobrze się nie zaczął, a ja już bym chciała żeby się skończył. 
Tak jeszcze nie było...
ale chyba trzeba zacisnąć zęby i przejść przez tą trzynastkę która dla mnie i dla wielu osób z mojego otoczenia okazała się wyjątkowo paskudna. 

Starając się jednak nie myśleć o tym co się wokół dzieje postanowiłam dorzucić swoją cegiełkę do licytacji w naszym mieście

Różany komplet stał sobie na szafie czekając na lepsze czasy i myślę że przyszła odpowiednia pora. 
Mam nadzieję, że chętnych będzie sporo wszak pieniądze na szczytny cel. 
 Panu Jurkowi Owsiakowi zawdzięczam nadzieję bo tylko on odpowiedział gdy wysyłałam tony e-maili do różnych organizacji ratujących zwierzęta by pomogły zebrać pieniądze na protezę nogi dla kucyka którego zaatakowały psy. Nie mając już nadziei napisałam właśnie do Niego i to od Niego dostałam jedyną odpowiedź dodającą otuchy. Kucyk niestety nie przeżył, ale ja i tak jestem wdzięczna. 
Wdzięczna za pomoc choć wcale nie musiał... 

niedziela, 23 grudnia 2012

Święta, święta...

W moim życiu wielkie zmiany, ale o tym jak się już w pełni dokonają :)
Świąteczne porządki prawie skończone więc mam chwilkę by coś skrobnąć.
Na zamówienie powstały dwie herbaciarki:




Obie tak jak najbardziej lubię jedna część jasna druga ciemna. Miałam z nimi trochę problemów bo niestety przez brak czasu wykonywane w biegu, ale mam nadzieję, że przypadły do gustu zamawiającym i obdarowanym. 

W chwilach pomiędzy sprzątaniem, a usiłowaniem pisania pracy powstało trochę ozdób choinkowych. 
Najbardziej podobało mi się przerabianie żarówek na bombki. Już dzisiaj zaczynam zbierać na przyszły rok :)






Jeszcze nie są polakierowane ale to już na przyszłoroczne święta. 

Takiego gościa dzisiaj mieliśmy na śniadaniu :D :


A teraz chciałabym Wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia zdrowych, wesołych i pełnych inspiracji Świąt  spędzonych w miłej rodzinnej atmosferze. 


Tifa kocha święta :D



środa, 31 października 2012

Deseczka

Czasu ciągle brak, ale chociaż już mam temat pracy i powoli (bardzo powoli) zbieram literaturę. Jakoś nie potrafię się zabrać za to co powinnam kiedy spojrzę na drzwi do pracowni. Staram się jednak trzymać od niej z daleka. Zrobiłam mały wyjątek żeby przygotować prezent na babci urodziny. 
Już od dawna wspominała, że chciałaby deseczkę. Kuchnia jest w zieleni i jasnych brązach, a kafle zdobią obrazki z grzybami. Ciężko mi było coś wymyślić ponieważ nie miałam odpowiednich serwetek. W moje ręce wpadła martwa natura i postanowiłam spróbować :)


Namęczyłam się z nożyczkami ale bardzo chciałam żeby wyglądało idealnie i chyba mi się udało bo babci znajoma pytała kto to namalował :)

W poniedziałek czeka mnie egzamin na prawo jazdy jeśli zdam to w nagrodę zamknę się na cały dzień w pracowni :D

Trzymajcie się ciepło. 

sobota, 22 września 2012

Trochę decoupage i kolejne coś z niczego :)

Dawno nic nie napisałam, a trochę nowości się u mnie nazbierało. Większość leży i czeka na lakierowanie, ale kilka miało szczęście i trafiło na regał w moim pokoju, a teraz czeka na nowych właścicieli bo zaczyna brakować mi miejsca.  


Tą butelkę myłam chyba z 3 razy bo z żadnego efektu nie byłam zadowolona. W końcu uzyskałam to co teraz widzicie na zdjęciu ale na tym nie koniec moich prac bo siostrze wypadło z rąk wiaderko z farbą, a butelka pechowo znalazła się całkiem blisko wielkiego rozprysku farby :) na szczęście większość udało się naprawić, a resztę trzeba było umyć i malować od nowa. 



Wzór poprzedniej karafki tak mi się spodobał, że podobnie ubrałam następną. 


Powstały też dwie bransoletki (mi została tylko ta brązowa)




Znalazłam też kursik wykonania bransoletki z zawleczek od puszek i tak mi się spodobało, że musiałam spróbować:


Niedługo powstaną następne ;)

piątek, 31 sierpnia 2012

Szkatułka na biżuterię

Post miał być jutro, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać więc nowe prace przygotowane na dożynki pokażę w weekend, a teraz zrobię miejsce dla tej najnowszej :)

A wszystko zaczęło się od tego, że koleżanka zamówiła u mnie szkatułkę na biżuterię... 

Szkatułkę wraz z papierem ryżowym w piękne kwiaty dostałam od Niej więc nic tylko zabrać się do pracy, ale jakoś tak po obejrzeniu serwetek zmieniła nam się koncepcja. Miały być anioły na tle starego pisma. Jako, że w moim mieście o czymś takim jak papier ryżowy to chyba nikt nie słyszał, a i takowych serwetek nie było koncepcja zmieniła się znowu: znalazłam serwetkę którą teraz możecie podziwiać na kuferku, a anioły dokleiłam z moich zbiorów.
Umieszałam jaśniutką kremową farbę na wieko i szufladę, a resztę pokryłam bejcą BUK PATYNA. 
Wszystko zajęło mi niecałe 4 dni. 

Pierwszy raz robiłam coś dłużej niż dwa dni (z czego jeden to już tylko lakierowanie), ale tak strasznie się bałam, że coś popsuje, że o dziwo udało mi się nie spieszyć. 
Kilka rzeczy oczywiście bym poprawiła, ale z efektu końcowego jestem prawie zadowolona (nie ma co osiadać na laurach zawsze trzeba znaleźć coś co jest źle :D )

A w środku siedzi aniołek bo przecież ktoś musi pilnować tej biżuterii :)



Wnioski z pracy?
A pewnie, że są i to przełomowe od dziś zaczynam uczyć się cierpliwości :D

Oczywiście jeszcze wielkie podziękowania za takie zamówienie, bo bawiłam się przy nim świetnie.


sobota, 18 sierpnia 2012

Różności

Już przysypiam, ale dawno nie wrzuciłam nic nowego więc jeszcze przebłagam Dziadka Piaskowego i coś Wam przedstawię :)

Gdzieś kiedyś zobaczyłam karafkę w podobnym stylu z motywem owoców i tak mi się spodobała, że gdy zdrapałam już z tej naklejkę z ceną, która uparła się aby zostawić olbrzymi ślad od kleju pędzle poszły w ruch. Na początku zła byłam bo strasznie krzywo mi to wszytko wychodziło, ale z efektu końcowego jestem nawet zadowolona (co mi się rzadko zdarza)




Oczywiście przed tym "sukcesem" popełniłam taką oto buteleczkę (już raz ją myłam z brązowej farby bo uparła się, że do szkła nie będzie przylegała i koniec) oczywiście zamiast zamalować łapki aniołka z rozpędu nakleiłam na niego różę i w efekcie mamy przezroczyste liście XD


Na dzisiaj to wszystko.
Jutro krótka relacja z X Święta Chleba na którym zarobiłam niebotyczną sumę 5 zł sprzedając kolczyki wykonane przez siostrę :)

Spokojnej nocy Kochani 

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Motyle :)


Tydzień wolnego od praktyk, a w domu czekało na mnie pielenie i układanie kostki... 
Czasu było niewiele, ale i tak coś musiałam sklecić :D
Na forum znalazłam instrukcję z trójwymiarowym decoupage z użyciem folii oto efekty pierwszych prób:


Dokończyłam też zakładki na jarmark coś małego i taniego dla dzieci :) jeszcze tylko jakieś frendzelki czy coś trzeba dorobić. 


Życzę miłej drugiej (niestety) połowy wakacji :D

niedziela, 22 lipca 2012

Morskie opowieści

Jutro na praktyki, a dzisiaj z drinkiem w ręku rozkoszuję się piękną pogodą siedząc w miłym towarzystwie na tarasie :). 
Nad morze w tym roku się nie wybieram, ale to przesiewanie piachu pod kostkę natchnęło mnie do wykonania hmmm... nawet nie wiem jak to nazwać :)


Stateczek i latarnia to decoupage na zewnątrz butelki a w środku piasek, muszelki i wszytko wypełnione wodą. Chyba powstanie coś jeszcze w tym stylu. 

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę słonecznych dni :D

czwartek, 19 lipca 2012

Praktyki

8 tygodni praktyk w wakacje - jak to usłyszałam myślałam, że szlag mnie trafi tyle do zrobienia, a całe wakacje zajęte. Jutro mija pierwsze 5 dni i zupełnie zmieniłam zdanie. Jutro jadę na weekend do domu i już wiem, że tutaj wrócę. 
Niemal całe dwa dni poświęcone na decoupage, a wieczorami czas na wykańczanie moich prac i pisanie powieści no przecież to raj :)

 To mój mały pomocnik:

Pilnował żeby wszytko było dobrze pomalowane:

Ale czasami potrzebował przerwy:

A to efekt naszych prac:

Takich skrzynek powstało chyba 7 straciłam rachubę. Zdobią świetlicę dla dzieci.

Usiadłam też trochę nad Photoshopem i stworzyłam wzór do zegara który zawiśnie na tablicy wraz z godzinami o których budzą się ptaki i zaczynają śpiewać ;)

Atmosfera tutaj jest tak wspaniała, że nawet wróciłam do rysowania:

Więc jeśli będziecie niedaleko Bydgoszczy łapcie pod pachę męża, narzeczonego czy kogo tam macie innego pod ręką bo oprócz rękodzieła mieszkają tutaj naprawdę romantyczne chwile.
Zresztą zobaczcie sami:

Pozdrawiam cieplutko i zabieram się za poprawianie kolejnego rozdziału może jeszcze dziś uda mi się go dodać :)



piątek, 13 lipca 2012

Na wczoraj :)

U mnie to ostatnio wszytko jest na wczoraj :) tak więc wczoraj cały dzień spędziłam w pracowni żeby zdążyć przed dzisiejszym wieczorem. 
Z efektu nie do końca jestem zadowolona bo padła mi drukarka i musiałam męczyć się z moim koślawym pismem...

Coś mi ostatnio kolory na zdjęciach nie wychodzą te na górze najbardziej zgadzają się ze stanem faktycznym. 
Komódka to prezent dla mojego chłopaka żeby już nie musiał trzymać farb i pędzli w kartonie :)

Z rozpędu i za jednym mieszaniem farby powstała herbaciarka

Musiałam koniecznie sprawdzić czy da się zamiast serwetek użyć zwykłego wydruku. Tych co jeszcze nie próbowali informuję, że się da :). Wydruk na drukarce atramentowej spryskałam lakierem (w moim przypadku samochodowym bo jest tańszy), na ozdabiany element nałożyłam klej i poczekałam aż wyschnie, a potem przeprasowałam motyw przez papier do pieczenia i wszytko było by pięknie gdybym nie chciała przekombinować... ale o tym już nie będę opowiadała żeby nie psuć sobie znowu humoru. Rano zebrałam się w sobie i co popsułam naprawiłam i podobno prawie nie widać.

Życzę Wam miłego weekendu u mnie zapowiada się imprezowo ;).




poniedziałek, 11 czerwca 2012

Taca decoupage

Powoli odkrywam plusy tego bloga :) Już na stary nie wracam. 
Choć czasu niewiele, a w domu jestem w porywach raz na tydzień zawsze uda się coś skubnąć. Chyba bym zwariowała bez zrobienia choć czegoś malutkiego. Wykorzystałam tatę do zabejcowania tacy  i w biegu dodałam róże:


O mało zawału nie dostałam jak zobaczyłam że lakier zaczyna się "wżerać" w bejcę pod serwetkami robiąc plamy na wzorze. Na szczęście nie wyszło najtragiczniej przecież zawsze mogło być gorzej :). 

Czeka na mnie stos notatek z kynologi - jutro zaliczenie przedmiotu, ale jakoś nauka za nic mi nie idzie więc trzymajcie za mnie kciuki bo będę potrzebowała dużo szczęścia :).