piątek, 31 sierpnia 2012

Dożynki

W tym miesiącu drugi i ostatni raz miałam okazje sprzedać swoje prace i w tym miejscu olbrzymie podziękowania dla pewnej niezwykle miłej Pani :)
Nie obejdzie się też bez buziaków dla Łomaka i Taty za zbudowanie składanego stołu :* 
Jesteście niesamowici ;) .



Jak to na dożynkach ludzie dużo oglądali mało kupowali, ale ile przy tym było zabawy.
Łomak znowu bawił dzieci malując im buzie przyprawiając przy tym pewnie nie jednego rodzica o ból głowy gdy przyszło pociechę umyć :)

Na potrzeby zapełniania nowego większego stoiska powstało kilka prac, ale te pokażę następnym razem, a teraz uciekam dokańczać zamówiony kuferek. Jak dostanę pozwolenie to też go Wam pokażę. 

U mnie za oknem szaro, buro i ogólnie nieciekawie więc na poprawę humoru życzę słońca i uśmiechu. 



niedziela, 19 sierpnia 2012

Święto Chleba i 5 zł.


Pięknie się zapowiadało:

Stoiska z rękodziełem były dwa
Moje malutkie 


i takie spore jakiejś firmy. 
Ruch był i tak niemal zerowy bo wszyscy jedli, pili, jedli, pili i tak na okrągło nawet niewiele oglądali. 

Bilans to 5 zł za kolczyki z modeliny w kształcie kości do gry które zrobiła moja siostra, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo najedliśmy się dobrego chleba z prawdziwego pieca zbudowanego z kamieni i Łomak malował ku mojej radości twarze dzieciakom :)

Niedługo dożynki i wiem, że nawet jeśli znowu nic z tego nie wyjdzie to my będziemy bawili się świetnie :D

DOBRANOC WSZYSTKIM :)


sobota, 18 sierpnia 2012

Różności

Już przysypiam, ale dawno nie wrzuciłam nic nowego więc jeszcze przebłagam Dziadka Piaskowego i coś Wam przedstawię :)

Gdzieś kiedyś zobaczyłam karafkę w podobnym stylu z motywem owoców i tak mi się spodobała, że gdy zdrapałam już z tej naklejkę z ceną, która uparła się aby zostawić olbrzymi ślad od kleju pędzle poszły w ruch. Na początku zła byłam bo strasznie krzywo mi to wszytko wychodziło, ale z efektu końcowego jestem nawet zadowolona (co mi się rzadko zdarza)




Oczywiście przed tym "sukcesem" popełniłam taką oto buteleczkę (już raz ją myłam z brązowej farby bo uparła się, że do szkła nie będzie przylegała i koniec) oczywiście zamiast zamalować łapki aniołka z rozpędu nakleiłam na niego różę i w efekcie mamy przezroczyste liście XD


Na dzisiaj to wszystko.
Jutro krótka relacja z X Święta Chleba na którym zarobiłam niebotyczną sumę 5 zł sprzedając kolczyki wykonane przez siostrę :)

Spokojnej nocy Kochani 

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Motyle :)


Tydzień wolnego od praktyk, a w domu czekało na mnie pielenie i układanie kostki... 
Czasu było niewiele, ale i tak coś musiałam sklecić :D
Na forum znalazłam instrukcję z trójwymiarowym decoupage z użyciem folii oto efekty pierwszych prób:


Dokończyłam też zakładki na jarmark coś małego i taniego dla dzieci :) jeszcze tylko jakieś frendzelki czy coś trzeba dorobić. 


Życzę miłej drugiej (niestety) połowy wakacji :D

niedziela, 22 lipca 2012

Morskie opowieści

Jutro na praktyki, a dzisiaj z drinkiem w ręku rozkoszuję się piękną pogodą siedząc w miłym towarzystwie na tarasie :). 
Nad morze w tym roku się nie wybieram, ale to przesiewanie piachu pod kostkę natchnęło mnie do wykonania hmmm... nawet nie wiem jak to nazwać :)


Stateczek i latarnia to decoupage na zewnątrz butelki a w środku piasek, muszelki i wszytko wypełnione wodą. Chyba powstanie coś jeszcze w tym stylu. 

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę słonecznych dni :D