piątek, 5 października 2012

Wyróżnienie :)

Dzisiaj do http://monadecu.blogspot.com/ przyciągnął mnie przepiękny komplet z orchideą (wiadomo dlaczego), a tam wyróżnienie :D




 Bardzo za nie dziękuję i zgodnie z zasadą teraz i ja wybiorę pięć blogów z mniej niż 100 obserwatorami.

Tak więc wyróżniam:


czwartek, 4 października 2012

Jak to dzisiaj kupiłam książkę...


Piękna pajęczyna prawda? :D

Dzisiaj nie będzie o rękodziele. Przeziębienie i uczelnia skutecznie trzymają mnie od jakichkolwiek prac... 
Wracając dzisiaj z zajęć ze znajomą przez naszą głośną rozmowę dotarło do mnie gdzieś z oddali "Czy czytacie książki?", a może "Czy czytacie panie książki?" mniejsza o formę jakoś nigdy nie przywiązywałam wagi do tego czy ktoś mi mówi per pani czy nie. Tak nadawałam, że ten odległy głos okazał się być całkiem blisko. Słowo książka działa na mnie jak magnes więc oczywiście się odwróciłam. Najwyżej uciekłby mi autobus co tam :D. Autor sprzedawał swoje dzieło. 10 zł... chociaż 5... Uwielbiam ludzi którzy nie siedzą z założonymi rękoma na kanapie więc kupiłam choć nie do końca byłam pewna czy będę miała za co wrócić do domu :D. Książka niestety leży i czeka na lepsze czasu przykleiłam się do niej w autobusie, ale katar i ból głowy skutecznie uniemożliwiają moje próby czytania. Może jutro... Fakt jest taki że już sam pierwszy akapit przyciągnął mnie jak magnez. 

Zapraszam więc na stronę autora:

I kładę się spać bo jutro kolejne zajęcia, a ja wyglądam i czuję się jak po przetrąceniu walcem... 

niedziela, 30 września 2012

Wesele


Niedawno wróciłam z wesela :) 
Jak to zwykle bywa z przygotowaniami na ostatnią chwilę kilka godzin przed wyjazdem uświadomiłam sobie, że nie mam pamiątki. Nożyczki poszły w ruch na szczęścia miałam ślubne naklejki, które zostały po jakimś kartkowym zamówieniu i powstała taka prosta pamiątka. 
Zdjęcie jak widać też robione w biegu.
Teraz mówię już dobranoc bo trzeba odespać tą nieprzespaną pełną wrażeń noc i jutro zaczynamy walkę z kolejnym semestrem ....

sobota, 22 września 2012

Trochę decoupage i kolejne coś z niczego :)

Dawno nic nie napisałam, a trochę nowości się u mnie nazbierało. Większość leży i czeka na lakierowanie, ale kilka miało szczęście i trafiło na regał w moim pokoju, a teraz czeka na nowych właścicieli bo zaczyna brakować mi miejsca.  


Tą butelkę myłam chyba z 3 razy bo z żadnego efektu nie byłam zadowolona. W końcu uzyskałam to co teraz widzicie na zdjęciu ale na tym nie koniec moich prac bo siostrze wypadło z rąk wiaderko z farbą, a butelka pechowo znalazła się całkiem blisko wielkiego rozprysku farby :) na szczęście większość udało się naprawić, a resztę trzeba było umyć i malować od nowa. 



Wzór poprzedniej karafki tak mi się spodobał, że podobnie ubrałam następną. 


Powstały też dwie bransoletki (mi została tylko ta brązowa)




Znalazłam też kursik wykonania bransoletki z zawleczek od puszek i tak mi się spodobało, że musiałam spróbować:


Niedługo powstaną następne ;)

niedziela, 9 września 2012

Coś z niczego

Ostatnio dni uciekają mi w zastraszającym tempie. Nie byłabym jednak sobą gdybym wieczorami nie usiadła by pokombinować z czymś nowym. Natchniona przez Panią u której robiłam praktykę zabrałam się za biżuterię z papieru. Gazety i tak miały iść na śmietnik więc dlaczego ich nie wykorzystać?
Sznurek podwędziłam z kuchni (po natarciu parafiną bardzo ładnie się prezentuje), a koraliki kręciłam z siostrą więc poszło nawet dość szybko i sprawnie. Do tej pory powstały dwa naszyjniki:

W planach oczywiście są już kolejne, ale dzisiaj czeka mnie pomoc przy spawaniu schodów i coś tak czuję, że jak wieczorem zobaczę poduszkę to już nie będzie odwrotu :)

 A może sznurek da się bejcą zabarwić? :D 

Miłego dnie życzę ;)